Travel-Yachting Smart Sailing
Partnerzy Portalu Czartery jachtów na Bałtyku Ogłoszenia Motoryzacyjne - Darmowe ! Partnerzy Portalu
Pokaż żeglarstwo w dziale: wiadomości | relacje | obyczaje | słownik | DODAJ
żeglarstwo - wiadomości żeglarskie
28 Października 2019 - wiadomości żeglarskie
Finał Pucharu Polski Nautica 450 - ProData Cup 2019

W ubiegły weekend na Jeziorze Kierskim, nazywanym przez miejscowych „diabelskim bajorem”, odbyły się długo wyczekiwane i pełne zwrotów akcji ostatnie regaty sezonu 2019 w klasie Nautica 450.

To właśnie tutaj miały rozstrzygnąć się losy całego pucharu Polski Nautica 450. Stolica Wielkopolski przywitała wszystkich piękną wiosenną pogodą i wspaniałą atmosferą. Na starcie w sobotę 19 października stawiło się 11 załóg. Przed rozpoczęciem imprezy Podfruwajka z Łukaszem Maksymowiczem za sterem prowadziła dwoma punktami przed jachtem ProData Witolda Małeckiego oraz przed Sailing Machine Pawła Nawrockiego. Jednak w trakcie kolejnych etapów regat na Kiekrzu załogi tasowały się nieustająco i żaden wynik do końca nie był oczywisty.

ProData Cup 2019, żeglarstwo

ProData Cup 2019

Już po pierwszym wyścigu wszyscy poczuli, że łatwo nie będzie, a puchar „diabelskiego bajora” będzie trudny do zdobycia. Witek Małecki od razu pokazał kto tutaj jest miejscowy i kto będzie rozdawać karty w tych regatach - od samego początku prowadził z dużą przewagą. Podfruwajce mimo kiepskiego startu udało się zająć drugie miejsce, a trzecią lokatę zajął Rooster Sailing Artex shop, który bronił Pucharu Kiekrza zdobytego w zeszłym roku.

Drugi i trzeci wyścig to zmienne warunki i miejsca zmieniające się jak w kalejdoskopie. Było na co popatrzeć z pomostu Żeglarskiego Ludowego Klubu Sportowego, który był w tym roku gospodarzem imprezy. Falstarty, solidne halsówki i błyskotliwe zjazdy z wiatrem zapewniały niezapomniane wrażenia zarówno uczestnikom jak i obserwatorom żeglarskich zmagań. Ostatni sobotni wyścig to konsekwentna dominacja Podfruwajki. Jacht płynął tak szybko, że prawie go nie było widać!

To był niesamowity dzień, z każdym wyścigiem notowania bukmacherskie ulegały radykalnym zmianom. Podfruwajka była coraz bliżej pucharu Kiekrza i Pucharu Polski. POL 55 ciągle mógł wygrać, wystarczyłoby, że kolejnego dnia zaatakują.

W niedzielę zaczęło się od zepsutego startu Podfruwajki, której jednak po fenomenalnym wyścigu udało się zająć pierwsze miejsce. Druga zameldowała się ze spokojem ProData, a trzeci ATP, który nagle dostrzegł, że jeśli utrzyma dobrą formę w pozostałych dwóch wyścigach przy kiepskich wynikach Sailing Machine ma jeszcze większe i realniejsze szanse na trzecie miejsce w całym sezonie.

Drugi wyścig w świetnym stylu wygrała ProData. Witek Małecki odstawił wszystkich - był na górnej boi, kiedy druga łódka była tuż po dolnej. Gdzieś na jeziorze zagubiła się natomiast Podfruwajka kończąc dopiero na szóstej pozycji, dzięki czemu w klasyfikacji zrównała się punktacją z ProDatą.

Emocje zaczęły sięgać zenitu w trakcie trzy trzecim niedzielnym wyścigu. Podfruwajka zaliczyła dobry start i trzymała się czołówki razem z Sailing Machine i Roosterem. ProData mimo falstartu odrobił całą stratę już na dystansie do pierwszej boi.

Zwycięzcą wyścigu został POL 50 przed POL 57 broniąc tym samym trzeciego miejsca w Pucharze Polski. Tymczasem Podfruwajka odpierała ataki Prodaty do ostatniej boi. Na metę wpłynęli w odstępie zaledwie kilku sekund. Okrzyki radości Łukasza Maksymowicza słychać było prawdopodobnie aż w Jerzycach i na Grunwaldzie. Jeden błąd dzielił go od historycznej klęski, a jednak wygrał w Puchar Kiekrza i jednocześnie obronił Puchar Polski - po raz kolejny wrócił do domu z przechodnim trofeum za cały cykl.


Reklama | Prywatność i bezpieczeństwo | Partnerzy | Kontakt
Copyright © 2005 - 2019 ŻEGLARSTWO.PL
żeglarstwo - Valid XHTML! żeglarstwo - Valid CSS!